niedziela, 16 kwietnia 2017

"Rozbite Wnętrze"

Patrzyłam przez okno
na mijające deszczowe dni.
Po nich następowały te słoneczne,
potem upalne...
I tak dni zamieniały się w miesiące,
a miesiące w lata.
Przez ten cały czas byłam zła.
Zła nie na siebie, lecz na świat.
Na ludzi, którzy mnie otaczali,
na słowa, które wypowiadali.
Zła na to co dzieje się wokół,
a ma tak ogromny wpływ na mój środek.
Zła na każdy pocisk wymierzony w moje serce...
Prawda jest taka, że to ja jestem winna.
Nie działaniu, ale jego skutkowi.
Winna swojej kruchości,
tego że dałam się rozbić.
Tylko ode mnie zależało czy
dam się zranić, czy się obronie...
Łatwo jest wystawić na celownik swoje wnętrze,
dać je zbić na drobne kawałki.
Jednak wierzcie mi, że w końcu przychodzi moment,
w którym chcecie je ponownie poskładać w spójną całość,
ale zdajecie sobie sprawę, że nie potraficie.
I wtedy właśnie następuje koniec.
Koniec waszej niezależności.

5 komentarzy:

  1. Niezależność trudno jest odzyskać, lecz pamiętaj, że zawsze możesz po nią sięgnąć. Zawalcz o nią, Skarbie, póki jeszcze jesteś w stanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej kochana, szukam aktywnych osób z pro any teraz ucichłam na bloggerze, ale możesz zobaczyć moje stare posty. Mam też sprawę do Ciebie, będę wdzięczna jak odezwiesz się na GG 42936032

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne to. W świecie w którym każdy chcę być była twarda, miękkość nie jest słabością a czymś co trzeba kultywować. Szkoda tylko że 'mocniejsze' jednostki to wykorzystują. Będziesz niezależna. I kompletna. Buziaki

    OdpowiedzUsuń