Wznawiam prowadzenie tego bloga, ponieważ smutno mi, że jestem taką grubą, niezdyscyplinowaną kulką. Wiem, że gdy do czegoś się dąży, to da się to osiągnąć. Kilka dni temu spełniłam jedno ze swoich największych marzeń, także teraz już nic mnie nie jest w stanie powstrzymać.
Waga początkowa: 64 kg
Waga docelowa: 45 kg
Let's do this!!
Plan jest taki: piję tylko kawę z mlekiem aż do niedzieli (wyjazd na obóz), z wyjątkiem kiedy spotkam się z przyjaciółką, która ma urodziny. Jutro jadę do pracy na rowerze, w czwartek i piątek prawdopodobnie też, ale mimo wszystko jeszcze może trochę poćwiczę, ale to zobaczymy. Nie chcę za dużo obiecywać, a potem tego nie zrobić, więc na 100% będzie rower, a z inną aktywnością fizyczną, to zobaczymy co wyjdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz